

Jeśli dzieje się coś, o czym powinieneś wiedzieć dowiadujesz się od nas.
Nie po to, żeby bardziej pilnować. Po to, żeby naprawdę móc zauważyć. Wychowawca ma wiedzieć nie tylko, gdzie jest dziecko, ale też czy weszło w grupę, czy ma z kim być i czy czegoś nie potrzebuje.
Nie anonimowa „kadra”. Konkretny człowiek. Rodzic wie, kto pracuje z jego dzieckiem i do kogo trafia ważna sprawa.
Nie zaczynamy poznawać go dopiero przy autokarze. Przed wyjazdem pytamy o pierwszy samodzielny wyjazd, wcześniejsze doświadczenia, potrzeby, dietę i kwestie zdrowotne oraz o to, co może pomóc dziecku dobrze wejść w camp.
Dajemy Ci znać, jak dziecko weszło w camp. Nie musisz wiedzieć wszystkiego, żeby czuć się spokojnie. Dajemy Ci wystarczająco dużo informacji, żebyś nie musiał o nie zabiegać.


